Tuesday, July 16, 2013

In the name of our freedom / W imię naszej wolności

Are you free?

Most of us will say "Yes!" without any hestitation. Because we can shape our lives, nothing stops us from doing what we want. Right?

"Well..."

So are you free or not?

We are, by all means, not free. Our freedom should end where freedom of another person begins, this is the way it works. But we are not free.

Why can't I go, live the life I want? Live on Earth to which I belong, and drink water and eat food which I will find?

No.

"Because I am part of the system. I have responsibilities. I must pay taxes. I must have job. I must wear clothes which They will approve. I must buy things. I must have documents and fill documents. That's the way it is."

You are not free. You are part of the system which They created. A system, which works by people obeying mostly unwritten laws, for the sake of the system. You and thousands of others felled in a trap, and instead of crawling out of it, you all make sure NOBODY gets out.

They took our freedom away, and showed us an illusion of it, a smart trick to keep us in line. We are enslaved and They made us feel happy about it. There no joke in the world bigger than that.

***

Czy jesteś wolny?

Większość z nas powie "Tak!" bez żadnego wahania. Bo możemy kształtować nasze życie, nic nie powstrzymuje nas od robienia tego, co chcemy. Prawda?

"Cóż..."

No to jesteś wolny czy nie?

My, z całą pewnością, nie jesteśmy wolni. Nasza wolność powinna kończyć się tam, gdzie zaczyna się wolność innej osoby. Tak to działa. Ale my nie jesteśmy wolni.

Czemu nie mogę iść, żyć życie takie, jakie chcę? Żyć na Ziemi, do której należę, pić wodę i jeść jedzenie, które sama znajdę?

Nie.

"Ponieważ jestem częścią systemu. Mam obowiązki. Muszę płacić podatki. Muszę mieć pracę. Muszę nosić ubrania, które Oni zaaprobują. Muszę kupować rzeczy. Muszę mieć dokumenty i wypełniać dokumenty. Tak to już jest."

Ty nie jesteś wolny. Jesteś częścią systemu, który Oni stworzyli. System, który działa dzięki ludziom, którzy podporządkowują się do w większości niezapisanych praw, ze względu na system. Ty i tysiące innych wpadliście w pułapkę, i zamiast wyczołgać się z niej, upewniacie się, że NIKT się nie wydostanie.

Zabrali nam wolność, i pokazali nam jej iluzję, sprytny trik by utrzymać nas w linii. Zniewolili nas, i sprawili, że jest nam z tym dobrze. Nie ma na świecie żartu większego niż ten.

Saturday, June 29, 2013

What makes loneliness / Co wytwarza samotność

   Trams clanked on their way, people shopped, barrow-boys shouted their wares, and there we stood, me fighting against picking her up and she staring at some new picture painted on her mind.
   At last she looked up and her eyes met mine. It suddenly got cold, and I wanted to hit somebody. I knew this look, I had seen it before in other people and it had happened to me more than once. Some monstrous iceberg appearing out of the fog the word formed, welling up from deep inside me, haloed with tears but none the less clear to see. Anna was mourning. All the doors of her eyes and heart stood wide open and that lonely cell of her inmost being stood plain to see.
   'I don't want you to write nuffink' She tried out a smile but didn't work too well, and with a sniff she continued, 'I know what I see and I know what you see, but some people don't see nuffink and - and -.' She threw herself into my arms and sobbed.
   On that evening in a street in a street in East London I stood with a child in my arms and looked into that lonely cell of humanity. No book-learning, no lecture has shown me more than those few moments. Lonely the cell may be, but dark never. It wasn't dark behind those tear-filled eyes, but a blaze of light. And God made man in his own image, not in shape, not in intelligence, not in eyes or ears, not in hands or feet, but in this total inwardness. It's like the fullness of the God that can't get out or can't find it's proper 'other place' that makes for loneliness.
   Anna's misery was for others. They just could not see the beauty of that broken iron stump, the colours, the crystalline shapes; they could not see the possibilities there. Anna wanted them to join with her in this exciting new world but they could not imagine themselves to be so small that this jagged fracture could become a world of iron mountains, of iron plains with crystal trees. It was a new world to explore, a world of the imagination, a world where few people would or could follow her. In this broken-off stump was a whole new realm of possibilities to be explored and to be enjoyed.

***

   Dzwoniły przejeżdżające tramwaje, ludzie robili zakupy, sprzedawcy zachwalali towary na swoich wózkach, a myśmy stali: ja walcząc z pragnieniem wzięcia jej na ręce, ona wpatrzona w jakiś swój nowy obraz wewnętrzny.
   Wreszcie podniosła głowę i nasze oczy się spotkały. Zrobiło mi się zimno i zapragnąłem kogoś trzasnąć. Znałem to spojrzenie, już je widywałem u innych, a i mnie samemu zdarzało się ono nieraz. Słowo, które je określa, wypłynęło skądś z głębi jak olbrzymia góra lodowa zjawiająca się we mgle: zamazane łzami, ale łatwo poznawalne. Żałoba. Drzwi serca i oczu Anny stały w tej chwili otworem i widać było doskonale samotną celę jej najgłębszej istoty.
   - Nie chcę, żebyś ty nic pisał. - Próbowała się uśmiechnąć, ale nie bardzo jej to wyszło, pociągnęła noskiem i mówiła dalej. - Wiem, co ja sama widzę, i wiem, co ty widzisz, ale niektórzy ludzie nic nie widzą, i... i...' Rzuciła mi się z płaczem w ramiona.
   Tego wieczoru na ulicy we wschodniej części Londynu stałem z dzieckiem na ręku i zaglądałem do samotnej celki człowieczeństwa. Żadne książki, żadna lektura nie pokazały mi więcej niż te parę chwil. Ta celka może być samotna, ale nigdy ciemna. Za tymi pełnymi
łez oczyma nie było ciemno: była tam łuna światła. A Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo nie przez kształt, nie przez rozum, nie przez oczy lub uszy, ręce ani nogi, ale przez jego głębię wewnętrzną. To nie działanie szatana czyni człowieka samotnym: to jego podobieństwo do Boga. To ta pełnia dobra, która nie może się wydostać albo nie ma dokąd płynąć, wytwarza samotność.
   Anna cierpiała nad innymi. Bo nie umieli dostrzec piękna tego kawałka żelaza, jego barw, jego krystalicznych kształtów: nie widzieli, ile w nim jest zawartych możliwości. Anna pragnęła, żeby razem z nią weszli w ten nowy, podniecający świat - a oni nie potrafili w wyobraźni zmaleć do takich rozmiarów, żeby ten wyszczerbiony kawałek żelaza stał się krajobrazem żelaznych gór, żelaznych równin z kryształowymi drzewami. Otwierał się przed nią nowy świat do zbadania, świat wyobraźni, a bardzo niewielu ludzi mogło i chciało tam jej towarzyszyć. Ten pęknięty pręt zawierał w sobie całe nowe królestwo możliwości, które należało zbadać i w którym czekała radość.

Tuesday, June 25, 2013

Where are you / Gdzie jesteś

Human minds are stupid, ready to fanatically believe, to destroy and hate in the name of things that are not worth it.

Religion can turn the most inteligent, kind person, into something empty, sick, deprived of feelings and logic.

***

Ludzkie umysły są głupie, gotowe fanatycznie wierzyć, niszczyć i nienawidzić, w imię rzeczy, które nie są tego warte.

Religia może obrócić najbardziej inteligentną, dobrą osobę, w coś pustego, chorego, pozbawionego uczuć i logiki.


Sunday, June 16, 2013

When one throws an argument in my face, he should break it down first, and analyse it, because that argument was really stupid. Some people just have to grow up. Especially the adults. They make the most stupid arguments.

***

Gdy ktoś narzuca mi argument, powinien go najpierw rozłożyć na części i przeanalizować, ponieważ ten argument był naprawdę głupi. Niektórzy ludzie muszą w końcu dorosnąć. Zwłaszcza dorośli. Ich argumenty są najgłupsze.

Thursday, June 13, 2013

When the time comes / Gdy nadchodzi czas

In your life, the time will come when you will be afraid. It will happen sooner or later and more than once. The question is what will you do? Will the fear give you strength, push you forward? Or paralyze, weaken, discourage from taking action? I cannot help you overcome fear, nobody will. Only you can do that. And believe me, there is nothing in the world that is more difficult.

***

W Twoim życiu nadejdzie czas gdy będziesz się bać. To stanie się prędzej czy później i to niejednokrotnie. Pytanie tylko co zrobisz? Czy strach doda Ci sił, pchnie naprzód? Czy może sparaliżuje, osłabi, zniechęci do działania? Nie pomogę Ci pokonać strach, nikt tego nie zrobi. Tylko Ty możesz tego dokonać. I wierz mi, nie ma na świecie nic trudniejszego.

Monday, May 27, 2013

I am a moth. Butterfly of the night. Drawn to the things I will never be able to reach.

***

Jestem ćmą. Motylem nocy. Przyciąganym przez rzeczy, których nigdy nie dosięgnę.